Wybieg dla psów – tak czy nie?

1 września 2020 0 Komentarzy

Psie wybiegi to temat rzeka 😉 Powstały po to, żeby psiaki mogły radośnie bawić się bez smyczy. Ale czy naprawdę pełnią taką funkcję?  Wybieg dla psów może być dla twojego psiaka zbawieniem, ale też udręką. Koniecznie dowiedz się, na co zwracać uwagę! 


Czym jest wybieg dla psów.  

Wybiegi to obszary ogrodzone, specjalnie przeznaczone do psich harców. Każdy wybieg ma też swój regulamin, którego musimy przestrzegać.  Bardzo często wybiegi, oprócz ogrodzonego terenu obfitują w różnego rodzaju przeszkody dla psów. Zazwyczaj znajdziesz na nich też ławki do odpoczynku dla ludzi oraz śmietnik. W związku z tym, że wybieg dalej jest miejscem publicznym, oczywiście sprzątamy po swoim psie 😉 

 

Czy wybieg dla psów jest miejscem 100% bezpiecznym? 

Według założeń wybieg ma pełnić funkcję miejsca, w którym pies może swobodnie biegać bez smyczy, bawić się z innymi psami lub ćwiczyć elementy psich sportów. I oczywiście, to założenie jest super!! Tylko, że w praktyce często wygląda to inaczej. To, że teren jest ogrodzony nie jest równoznaczne z tym, że jest terenem bezpiecznym. Bardzo często na wybiegu można znaleźć ostre elementy (potłuczone szkło, plastik itd.) a ogrodzenie nie zawsze spełnia swoją funkcję.  

Jedna z moich klientek niestety przekonała się o tym w bardzo bolesny sposób. W jaki? Pies znalazł większą przestrzeń między ogrodzeniem a podłożem…. wybiegł na ulicę i potrącił go samochód. Uprzedzając pytania, pies otrzymał pomoc weterynaryjną i oczywiście powrócił do sprawności.  W związku z tym, po pierwsze, musimy pamiętać, że „ogrodzony teren” nie jest równoznaczny z „bezpiecznym terenem”. Warto wcześniej sprawdzić, czy nie ma dziur w ogrodzeniu, a nasz psiak nie przeciśnie się pod nim. Dodatkowo warto sprawdzić stan podłoża, żeby psiak biegając nie zrobił sobie krzywdy. Po drugie, wybieg nie jest miejscem w którym „pies się bawi, a my o nim zapominamy” 😉  


Wybieg dla psów to miejsce psich spotkań.  

Bez wątpienia psie wybiegi kuszą tym, że nasze psiaki mogą swobodnie się bawić bez ingerencji w ich interakcje.  Godny uwagi jest natomiast fakt, że nie każdy pies chce się bawić w sposób, który mu oferujemy. Oto kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę:  

  • Po pierwsze, żaden pies nie powinien gonić bez opamiętania innego psa. Żeby mówić o zabawie, musi w niej występować zamiana ról. Inaczej mówiąc, raz Pimpek goni Bunię, raz Bunia goni Pimpka 😉  
  • Po drugie, psy nie powinny być zachęcane do interakcji. Jeśli po przywitaniu psy się rozchodzą, nie „wrzucamy” ich ponownie w interakcje. Takie działanie to oczywiście przepis na klęskę i psie spięcie.  
  • Po trzecie, zdecydowanie lepiej chodzić po wybiegu niż stać w miejscu. Stanie i rozmawianie z innymi psiarzami, nie jest dla psa korzystne 😉 Dużo bardziej wskazany jest ruch i wspólna (lub oddzielna) psia eksploracja.  

Więcej na temat psich interakcji przeczytasz tutaj.  


Nie powoduj u psa stresu!  

Stanowczo odradzam chodzenie na psie wybiegi, by nasz psiak poznał nowe psy. Nigdy nie wiemy, na jakie psy (i ich opiekunów) trafimy. Wybieg dla psów może natomiast pełnić wspaniałą funkcję zabawy ze znanymi już psami, po pomyślnie odbytym spacerze równoległym.  

Godny uwagi jest też fakt, że wchodzenie na wybieg, gdy są na nim inne psy, nie jest komfortowe. Otoczenie naszego psa oraz bardzo intensywne obwąchiwanie, może powodować u niego stres. Oczywiście nie zawsze objawi się on jako podkuleniem ogona. Bardzo często psiak pobudzony, to psiak zestresowany!  

Dodatkowo, psy są zwierzętami terytorialnymi. Wprowadzanie psa na teren już „zajęty” do utworzonej grupy… nie wróży nic dobrego. A co dopiero mówić o komforcie psychicznym.  

Więcej o objawach stresu i lęku przeczytasz tutaj.  

Wybieg to nie miejsce na zasoby!  

Jeśli chcemy by doszło do psiego spięcia, najprościej dać zasób, który spowoduje chęć jego bronienia 😉 A przecież na wybiegach notorycznie są rzucane piłki… Oczywiście, możesz powiedzieć, że nie każdy pies jest zasobowy. Choć jest to prawdą, nigdy nie wiesz, jakie psy na wybiegu zastaniesz. Zorientujesz się dopiero po czasie, a wtedy będzie za późno.  

Godna uwagi jest też (nie) świadomość opiekunów innych psów. Bardzo często nie zdają sobie oni sprawy z tego, że swoimi działaniami mogą spowodować psi konflikt.  Jest to oczywiście kolejny powód, by nie wchodzić na wybieg, gdy jest pełny nieznajomych psów.  

Więcej o zasobowości przeczytasz tutaj.  


Przeszkody i atrakcje na wybiegu dla psów 

Wiele wybiegów obfituje w różnego rodzaju przeszkody, mające dawać namiastkę toru agility. Oczywiście sam pomysł jest super, ale wykonanie jak zwykle…. Nie takie jak trzeba. Bardzo duża ilość przeszkód na wybiegach jest niedopasowana wielkością i odległościami. Dlaczego to takie istotne? Dlatego, ponieważ niechcący możemy zwiększyć ryzyko kontuzji naszego psa! Dodatkowo, przeszkody to elementy stałe, twarde, które mogą spowodować uszczerbek na zdrowiu, gdy pies w nie w padnie lub źle się wybije.  

Inaczej mówiąc, do przeszkód na psich wybiegach należy podchodzić bardzo ostrożnie. Nie znaczy to oczywiście, że wszystkie są „złe”.  Ale jeśli mamy choć cień wątpliwości, czy są bezpieczne, lepiej zaniechać ich pokonywania z psem.  

Dodatkowo, istniały przypadki, w których bawiące się ze sobą psy wpadły w stałą, metalową przeszkodę i… skończyły na stole operacyjnym u weterynarza ortopedy. Raczej nie o takie atrakcje dla naszego pupila nam chodzi, prawda? 😉 


Kiedy wybieg dla psów jest dobrym pomysłem?  

Choć wybiegi mają wiele wad  (głownie spowodowanych brakiem świadomości u opiekunów psów) nie znaczy to, że są bezwzględnie „złe”. Wybiegi mogę pełnić wiele funkcji, oczywiście trzeba umieć z nich korzystać.  

  • Nie wchodzimy ze swoim psem w „stado psów”.  
  • Możemy ćwiczyć z psem posłuszeństwo i bawić się ze swoim psem na pustym wybiegu.  
  • Na wybiegu spotykamy się tylko z psami i ludźmi, których znamy i których wiedzy jesteśmy pewni.  Najlepiej wchodzić jednocześnie na wybieg po wcześniejszym spacerze równoległym.  
  • Patrzymy na komfort psychiczny psa! Oczywiście nie tylko naszego, ale również innych psów.  
  • Jeśli wybieg ma pełnić funkcję miejsca zaspakajania potrzeb socjalnych naszego psa z innymi psami, unikamy pojawiania się zasobów.  


Niebezpieczne sytuacje – na wybiegach dla psów to niestety norma.  

Bardzo często na wybiegach pojawiają się psy, które nie potrafią czytać mowy ciała innych psów. Dochodzi wtedy do „zabawy” kosztem drugiego psa. Dodatkowo, możemy trafić na psa przejawiającego agresję w różnych sytuacjach. Niestety idąc na wybieg, na którym są obce psy, musimy liczyć się z tym, że do jakiejś niebezpiecznej sytuacji dojdzie. Niektórzy karmią psy na wybiegach (tak widziałam, jak pani wyciągnęła miskę). Niektórzy nie szanują prośby o schowanie zabawek. Inni wprowadzają na wybieg młodego samca, nabuzowanego hormonami, który „szuka zaczepki”.  

Na zakończenie, chciałam powiedzieć, że większość niebezpiecznych sytuacji na wybiegach nie miałaby miejsca, gdyby świadomość opiekunów psów była większa. To, że „mój nie jest zasobowy”, nie znaczy, że inny nie będzie 😉 „Tak słodko się bawią” nie oznacza, że jeden nie ucieka w popłochu przed drugim… To, że „mój tylko szczeka”, nie znaczy, że inny nie będzie chciał tego szczekani ukrócić. A mała przestrzeń wybiegu w tym wszystkim nie pomaga. A mała przestrzeń wybiegu w tym wszystkim nie pomaga.  

Więcej o agresji przeczytasz tutaj.  


Moja obserwacja.  

Zauważyłam, że wiele psów, które chodzą na wybiegi to psy, których właśnie tam nie powinno być. Bardzo często wizja ogrodzonego terenu, mentalnie zwalnia opiekunów z potrzeby nauczenia przywołania. Oczywiście tylko mentalnie! W związku z tym, jeśli poprosimy kogoś o odwołanie swojego psa (bo nasz ucieka, a nie bawi się) to prawdopodobnie, nasza prośba nie zostanie spełniona. I nie ze złej woli innego człowieka, ale z braku podstawowych umiejętności u psa.  

Bardzo często obserwuję też obrazek, w którym psy się kotłują, jedne proszą opiekunów o wsparcie, inne je „napastują”, a opiekunowie urządzają sobie pogawędkę. Nie! Wybieg to nie miejsce na spotkania towarzyskie. Pójście na wybieg powinno angażować opiekuna przede wszystkim do sprawowania nadzoru nad psem. Oczywiście, nie znaczy to, że nie można z nikim porozmawiać 😉 Ale nasza uwaga musi być skierowana głównie na psy. Dlaczego?  Dlatego, ponieważ to psy mają się dobrze bawić i czuć komfortowo. Dlatego jeśli mamy wątpliwości, czy nasz pies na wybiegu czuje się dobrze, lepiej z niego wyjść.  


Wybieg dla psów – tak czy nie?  

Z mojej strony jak najbardziej tak! Oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy na wybiegu sami. Dlaczego?  Dlatego, ponieważ kontakty socjalne z innymi psami nie powinny odbywać się na zasadzie „wrzucenia psa na wybieg, niech się bawi”. Jeśli chcemy by na wybiegu towarzyszył nam inny pies, lepiej zaproponować taką formę rozrywki znajomemu psiarzowi. Oczywiście takiemu, którego znamy i któremu ufamy.  Jeśli nie mamy takich znajomych, zdecydowanie lepiej zrezygnować z wycieczek na wybiegi dla psów.   

Na zakończenie – bardzo często psy po rezygnacji z chodzenia na wybiegi, się wyciszają. Dodatkowo ich relacja z innymi psami wyglądają dużo „zdrowiej”. Przypadek? Nie sądzę 😉  

Agnieszka Filipek dla PsiBehawior.pl

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.