Nosework, czyli do czego psu zabawy węchowe?

Nosework - jak zacząć?
12 września 2020 0 Komentarzy

Zdecydowana większość psiarzy słyszała o nosework i brainwork – od wielu lat są bardzo popularne w psim świecie. Wielu z Was używa jego elementów lub wręcz bierze udział w zajęciach ukierunkowanych na konkretne umiejętności – mantrailing czy scent discrimination. Jak wykorzystać elementy nosework w codziennym życiu psa oraz w terapii behawioralnej? Do czego przyda się psu (i nam!) praca nosem?

 

Nosework jest dla wszystkich!

Pierwsze skojarzenia z hasłem ‘nosework’ to poważnie wyglądający pies i jego przewodnik szukający narkotyków na lotnisku czy ludzi w ruinach budynku. Zgadza się – stąd wywodzi się nosework. Ma swoje korzenie w pracy psów pomagających ludziom w konkretnych zadaniach wymagających superwęchu. Czy to oznacza jednak, że jest aktywnością zarezerwowaną dla konkretnego rodzaju psów? W żadnym wypadku! Sama biorę udział w zajęciach mantrailingu z suką kundlem i niezbyt bystrym bokserem 😉 Obiecuję, że elementy nosework dają mi tyle samo frajdy, co moim psom!

 

Czy mój pies musi mieć specjalne predyspozycje?

Praca nosem łączy się nierozerwalnie z eksploracją terenu. To z kolei oznacza, że stawia przed psem najpierw łatwiejsze, a z czasem bardziej wymagające zadania związane z odkrywaniem zapachów, miejsc, powierzchni oraz przedmiotów czy ludzi. W jaki sposób pomaga to np. psom lękliwym? Otóż przez danie psu poczucia sprawczości – ‘robię coś, podejmuję sam decyzję, wchodzę w interakcję ze środowiskiem i przynosi to pozytywne rezultaty’. W ten sposób pies uczy się, że jego działanie odnosi pozytywny skutek, a decyzje które podejmuje kończą się sukcesem. Pracując nosem pies uczy się koncentracji na zadaniu (szukaniu zapachu), samodzielnego rozwiązywania problemów (w prawo czy w lewo?) i pięknie się wycisza. Żadna inna aktywność (np. aportowanie czy bieganie) nie zmęczy psa w taki sposób, jaki oferuje nosework.

 

Nosework w terapii – jak to działa?

Owszem, nie każdy pies będzie idealnym kandydatem do np. szukania zaginionej osoby. Jednak praca nosem będzie świetną aktywnością dla każdego psa. Sprawdzi się zarówno u psów młodych jak i psich seniorów. Co więcej, doskonale stymuluje starzejący się psi mózg! Elementy nosework świetnie sprawdzają się jako aktywność dla psa z ograniczeniami fizycznymi (np. kontuzja).  Coraz częściej zalecamy elementy pracy nosem w terapii behawioralnej mającej na celu wyeliminowanie niepożądanych zachowań (np. psy agresywne czy lękliwe).

 

Jak zacząć samodzielnie?

Są psy, które w lot łapią, o co chodzi przewodnikowi i natychmiast biorą się za pokazanie mu gdzie ukrył się pozorant (czyli pomocnik, którego na zajęciach szuka pies). Jest także jednak masa psów, które albo łatwo się zniechęcają (nie rozumiejąc, czego wymagamy) czy zbytnio ekscytują, aby skupić się na pracy (dodatkowo dyszenie u pobudzonego psa utrudnia analizę zapachu). Co wtedy? Właśnie wtedy warto podejść do pracy nosem jako do wspólnej zabawy – bez presji i oczekiwań. Zacznijcie w domu od super prostych zadań typu szukanie jedzenia czy zabawki ukrytej za fotelem 😉 Każdy pies ma węch milion razy lepszy od naszego. Nie każdy pies od razu zrozumie, co chcesz, żeby zrobił. Dlatego tak istotne jest tu budowanie silnej więzi z opiekunem i współpraca. Nie oczekuj, że początkujący pies skupi się na zapachu w miejscu z natłokiem bodźców. Pozwól się psu wyciszyć i skupić. Na rozproszenia i utrudnienia jeszcze przyjdzie czas.  

 

Od czego zacząć psią pracę nosem?

Zanim zapiszecie się na zajęcia nosework, zdecydowanie zachęcam do zaktywizowania psa w domu poprzez proste zabawy węchowe z wykorzystaniem jedzenia. Przykłady łatwych w organizacji zabaw znajdziecie na naszym YouTube.

Zacznij także od wprowadzenia komendy (np. ‘Szukaj!’, ‘Gdzie jest?’, ‘Search!’, etc.). Kilka smaczków włóż do małego plastikowego pojemnika do przechowywania jedzenia z dziurkami w przykrywce dla ułatwienia. Postaw pudełko obok siebie, daj komendę i dla psu supernagrodę za ‘znalezienie’ pudełka i oznaczenie znaleziska przez np. dotknięcie go łapą oraz siad. Z czasem pudełko znajdować się będzie coraz dalej i dalej, w miejscach, których pies nie widzi – najpierw za meblem, potem za rogiem, następnie w innym pokoju, aż w końcu na drugim piętrze, na szafce, przykryte poduszką 😉 Każda sesja to jedynie kilka minut – pamiętaj, że w tym przypadku mniej znaczy więcej.

W kolejnej części więcej o nosework i sposobach wykorzystania go w pracy z psem.

 

Anna Czerkies-Chacińska (OhMyDog) dla PsiBehawior.pl

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.