Czy suczka musi mieć szczeniaki?

25 września 2020 0 Komentarzy

Niestety na temat rozmnażania i dobrostanu psychicznego suczek krąży wiele mitów. Jednym z nim jest stwierdzenie, że suczka musi mieć szczeniaki. Przynajmniej raz musi;) Czy faktycznie są do tego wskazania medyczne i behawioralne?  

 

Ciąża ma uchronić przez ropomaciczem” – MIT!  

Bardzo często decyzja o ciąży u suki jest argumentowana tym, że jeśli suczka będzie mieć choć raz szczeniaki, nie zachoruje na ropomacicze. Medycyna weterynaryjna jednak nic o tym nie wie 😉 Oznacza to, że takie stwierdzenie nie jest poparte żadnymi badaniami naukowymi. Jedyną skuteczną metodą zapobiegania ropomoczu jest kastracja suki. Dlatego nie, suczka nie musi mieć młodych, a ciąża nie jest formą zapobiegania chorobom układu rozrodczego.  

Jeśli interesuje cię temat kastracji, zapraszamy na naszego YouTube, gdzie znajdziesz wywiad z weterynarzem na ten temat.   

 

Suczka musi mieć szczeniaki, ponieważ chce być mamą – MIT.  

Świadoma chęć posiadania potomstwa jest charakterystyczną cechą dla człowieka 😉 Pies nie ma na tyle rozwiniętego mózgu, żeby wstać rano i stwierdzić „Będę niespełniona, jeśli nie zostanę mamą”. To, że suki opiekują się młodymi jest instynktowne i nie ma nic wspólnego z ich „chceniem” 😉 Oczywiście, kierują nimi zmiany hormonalne i zachowania instynktowne. Natomiast nie ma to nic wspólnego z faktyczną i świadomą chęcią posiadania potomstwa.  W związku z tym suczka nie będzie psychicznie ani fizycznie cierpieć, jeśli nie urodzi szczeniaków. Oczywiście nie będzie też z tego powodu nieszczęśliwa.

 

Ciąża obciąża organizm suki – PRAWDA!  

Ciąża wiele zmienia w organizmie i prowadzi do dużej jego eksploatacji. W związku z tym o ciężarną sukę trzeba wyjątkowo dbać. Nie wystarczy „żyć tak jak wcześniej”, a przy okazji za kilka miesięcy pojawią się małe słodkie pieski;) Nie bez powodu dobrzy hodowcy reorganizują swoje życie i życie hodowli, gdy suki są w ciąży i gdy już mają szczeniaki 😉 Dodatkowo nie można zapominać o kosztach utrzymania suki w ciąży i całego miotu. A te zdecydowanie wzrastają w porównaniu z podstawowymi kosztami utrzymania jednego psa.  

Ciąża może również zagrażać suce. Bardzo często dzieje się tak, gdy istnieje duża dysproporcja w wielkości suki i samca, który ją pokrył. Oczywiście nie bez znaczenia są też pewne charakterystyczne cechy anatomiczne psiaków w typie danych ras. Godny uwagi jest też fakt, że na sukach w złej kondycji ciąża i odchów szczeniąt odciśnie naprawdę duże piętno.  

Poród nie zawsze jest bezproblemowy –PRAWDA 

Jeśli masz wizję tego, że pewnego razu wstaniesz a na świecie będą już małe psie stworki, pamiętaj, że to tylko twoja wizja. Podczas porodu zawsze mogą wystąpić powikłania, zagrażające życiu nie tylko szczeniąt ale też ich matki. Jesteś pewien, że będziesz w stanie odróżnić naturalny przebieg porodu od pojawiających się patologii? Czy jesteś przygotowany na pilną wizytę u weterynarza w nocy w celu ratowania szczeniaków i matki? To tylko jedne z wielu pytań, na które większość ludzi nie odpowiada przed pokryciem suki. W związku z tym ryzyko powikłań wzrasta.  

Osobiście znam przypadek, w którym suka przy porodzie zmarła. Dodatkowo smutny jest fakt, że została pokryta tylko dlatego, bo „chciała mieć szczeniaczki, a sąsiad powiedział, że dzięki temu będzie zdrowa”.  Życie to nie bajka i bardzo często rzeczywistość jest sprzeczna z naszymi oczekiwaniami i przewidywaniami.  

 

Suczka musi mieć szczeniaki, czy może to ty chcesz szczeniaki?  

Bardzo często przekładamy swoje potrzeby na psy. Inaczej mówiąc, przypisujemy im potrzeby, które są naszymi pragnieniami. Zauważ, że pies nie myśli abstrakcyjnie, a jego myślenie jest bardzo proste. Nie on snuje planów na przyszłość i bardzo często działa instynktownie. A jednak z jakiegoś powodu powstał mit „suczka musi mieć szczeniaki, ponieważ chce być mamą”.  

Bardzo często ludzie decydują się na ciążę u suki kundelka ponieważ:  

  • Uważają, że ich suczka jest wyjątkowa i chcą mieć po niej szczeniaka. 
  • Wierzą w mity dotyczące zbawiennej roli ciąży na zdrowie suczki.  
  • Kusi ich „łatwy zarobek” i „produkują” szczeniaki w typie danej rasy. 
  • Nie zdają sobie sprawy z tego jak wymagająca jest opieka nad suką ciężarną i odchów szczeniąt. Oczywiście mówimy o sytuacji, w której dbamy o sukę i miot, a nie wyznajemy zasadę „jakoś to będzie”.  
  • Szczerze wierzą w to, że ich suczka będzie niespełniona, gdy nie będzie mieć potomstwa.  
  • W przypadku przypadkowego pokrycia suki przez samca, ich kompas moralny nie pozwala na dokonanie kastracji aborcyjnej.  

 

Czy taka motywacja ma coś wspólnego z dobrem suczki?  

Oczywiście te motywy działań nie mają nic wspólnego z rzeczywistym zapewnieniem dobrostanu suczce. Dlaczego? Ponieważ ciąża i szczeniaki nie są lekarstwem, ani nie mają zbawiennego działania na sukę. Dodatkowo sama ciąża i okres laktacyjny jest dla niej dużym wydatkiem energetycznym. Inaczej mówiąc, ciąża i odchów szczeniąt jest dla niej bardzo wyczerpującym czasem. Nie jest to sielanka, ani czas niewiążący się z obciążeniem.  Dlatego suki niehodowlane nie powinny być eksploatowane w ten sposób. Oczywiście, możesz zapytać, co w takim razie z sukami hodowlanymi. Dobry hodowca kieruje się wieloma zasadami etyki. Dodatkowo jego hodowla jest ukierunkowana nie tylko na rozwój rasy, ale też na dobro samych suczek. Rodzą one rzadko i mają zapewnianą szczególna opiekę na czas ciąży o odchowu szczeniąt. Laik, który „chce mieć szczeniaczki” nie będzie w stanie przeorganizować swojego życia pod sukę. Oczywiście nie będzie też mieć potrzebnej do tego wiedzy.  

 

Bezdomność jest bardzo dużym problemem.  

Schroniska pękają w szwach, dodatkowo fundacje nie radzą sobie z ilością psów, jakie mają na utrzymaniu. Jeśli twierdzisz, że znajdziesz swoim szczeniakom dobre domy, prawdopodobnie możesz mieć rację. Ale nie spowoduje to zmniejszenia bezdomności. Ilość osób, które chcą adoptować psiaki jest skończona. Dlatego każde nowo poczęte szczenię kundelka lub psa w typie rasy, odbiera szansę na dom tym, które już się urodziły. Nie wiesz też, czy twoje szczeniaki w przyszłości nie urodzą kolejnych. Czy jest więc sens powoływać na świat kundelki, jeśli tyle szczeniąt dalej nie ma domu? 

Więcej na temat kundelków i psów w typie rasy przeczytasz tutaj.  

Agnieszka Filipek dla PsiBehawior.

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.