Boże Narodzenie z psem – na co uważać?

22 grudnia 2020 0 Komentarzy

Święta powinny być czasem radosnym. Tymczasem na naszego psiego przyjaciela czyha wiele niebezpieczeństw. Jedne związane są ze zdrowiem somatycznym a inne ze zdrowiem psychicznym. Dlatego w tym wpisie odpowiemy sobie na pytanie: Jak sprawić, by Boże narodzenie z psem było dla wszystkich bezpieczne i przyjemne?

 

Uwaga na niebezpieczeństwa przy stole!  

Święta dla nas to czas obfitości i (nazwijmy rzeczy po imieniu) przejadania się. 😉  W przeciwieństwie do nas, pies sam nie wybiera. Nie wie, że jak zje za dużo, to będzie się źle czuć. Nie wie też, co może jeść a co mu zaszkodzi. Dlatego to my musimy uważać na to co do psiego brzucha trafia.  

Przede wszystkim zwracamy uwagę na: 

  • Rodzynki 
  • Czekoladę  
  • Ksylitol (słodzik, który może znajdować się w ciastach i masach do ciast) 

Są to produkty spożywcze (często pojawiające się na świątecznych stołach), które mogę doprowadzić do śmierci naszego pupila!  

Oczywiście są też produkty, którymi możemy psiaka poczęstować, np. kawałeczek jabłka czy marchewki. Jeśli nasz psiak nie cierpi na różnego rodzaju alergie pokarmowe nie ma też przeciwwskazań do „podzielenia się” z nim opłatkiem. Nie zrozumie tego gestu, ale z pewnością ucieszy się, że dostał przysmak.  

O czym jeszcze pamiętać? Przede wszystkim o tym, że ludzkie, przyprawione czy smażone jedzenie nie jest dla psa zdrowe. Podkarmiane psa sernikiem czy kawałkiem ryby przy stole może skończyć się koniecznością wizyty u weterynarza!  

A o tym, jak zachowywać się, gdy pies robi maślane oczy przy stole, przeczytasz tutaj.  

 

Święta to przede wszystkim emocje – dawkuj je psu rozsądnie!  

Psy często są emocjonalnym odbiciem nas. Oznacza to, że jeśli my się czymś ekscytujemy, prawdopodobnie nasz pies też wejdzie na wysokie emocje. To właśnie to zdanie jest kluczem do wesołych, ale przede wszystkim SPOKOJNYCH świąt.  

Podczas jakich czynności świątecznych wchodzimy na wysokie emocje a pies razem z nami? Najczęściej są to sytuacje takie jak:  

  • Przystrajanie domu i choinki – najpierw robimy wiele szumu w koło tych czynności, a potem dziwimy się, że pies się interesuje różnymi obiektami, które wcześniej same wzbudzały w nas ekscytację. 😉  
  • Witanie gości – jeśli ciocia rzuca się nam na szyję albo zaczyna się emocjonować na nasz widok już na korytarzu, to nie dziw się, że pies wychodzi z siebie i ciężko potem nad nim zapanować. 😉  
  • Nerwowe krzątanie się przed przybyciem gości – jesteś spóźniony? Wiesz, że makowiec dopiero w piekarniku, a za 5 minut mają być goście? Nerwami nie pomożesz psu, który nie rozumie co się dzieje. Nie dziw się więc, że potem jest mu ciężko znaleźć sobie miejsce do odpoczynku lub jest nadpobudliwy.  
  • Rozpakowywanie prezentów – każdy lubi dostawać prezenty. Jeśli jednak najpierw wzbudzimy w psie ekscytację i pobudzenie, potem prawdopodobnie będzie nam bardzo ciężko go wyciszyć.  
  • Jeśli na święta wyjeżdżasz, pamiętaj, że już sam wyjazd może powodować u psa wejście na niezbyt zdrowy poziom pobudzenia. Psy lękliwe mogą za to w ogóle nie poradzić sobie w nowym, obcym miejscu.  

 

Zadbaj o zaspokojenie potrzeby odpoczynku psa.  

Po pierwsze, niezależnie czy przyjmujemy gości, czy też sami jesteśmy gośćmi, nasz psiak musi mieć warunki do odpoczywania. Godna uwagi jest tu rola klatki kennelowej. Jeśli twój psiak przeszedł pozytywnie trening klatkowy nie wahaj się jej użyć – będzie bardzo pomocna! Z pewnością klatkę możesz zabrać w gości, wtedy psiak prawdopodobnie poczuje się „jak u siebie”. Oczywiście możemy poradzić sobie również bez niej. Będziemy do tego potrzebować zacisznego miejsca i psiego legowiska. 😊  

Po drugie, niewskazane jest ciągłe zaczepianie psa i angażowanie go w czynności, które sami wykonujemy. Pies obserwuje jak ubieramy choinkę? Super! Ale to nie znaczy, że mamy dodatkowo go pobudzać, pokazując mu wszystko i wydając serię radosnych okrzyków. 😉  Psiak siedzi z nami w kuchni, gdy przygotowujemy wieczerzę? Wspaniale! Ale to nie znaczy, że co chwilę, coś ma „spaść” z blatu do psiego brzucha. Podsumowując – nie angażujemy psa w rzeczy, które powinny być dla niego obojętne. Dlaczego? Dlatego, bo frustracja potrzeby odpoczynku potem może objawiać się jako nadpobudliwość lub drażliwość.  

Bardzo ważne jest również umiejętne wyciszanie psa. Z pewnością dobra robotę zrobią naturalne gryzaki i kong wypełniony czymś dla psa atrakcyjnym.  

 

Boże narodzenie z psem i goście – czyli temat rzeka.   

Psy bardzo różnie reagują na gości. Jedne przyjmują ich bez problemu, inne są spokojniejsze, gdy przywita się gości na spacerze i wspólnie wróci do mieszkania. Jeszcze inne powinny być izolowane od gości do momentu, aż emocje w nich nie opadną i dopiero potem towarzyszyć nam przez wieczór Wigilijny. Ile psów tyle rozwiązań – dlatego tak ważne jest dopasowanie metody wprowadzania gości do danego psa. Bezsprzecznie jednak musimy trzymać się jednej zasady – im mniej emocji przy witaniu gości tym lepiej dla psa. Oczywiście o tym, jak tego dokonać przeczytasz tym artykule.  

Reasumując – jeśli pobudzenie lub silny strach wystąpi już na samym początku dalsza cześć Bożego narodzenia z psem może nie być tak przyjemna, jak to zaplanowaliśmy. 😉  

 

Interakcje z gośćmi.  

Goście (nie tylko ci Wigilijni) powinni zachowywać się względem psa tak jak my. Inaczej mówiąc, muszą przestrzegać tych samych zasad, których my przestrzegamy. Na przykład, jeśli psu nie wolno wchodzić na kanapę, to na życzenie wujka Zbyszka też nie powinien na nią wchodzić. 😉  Jeśli to my urządzamy Wigilię, dobrze poinformować gości jakie zasady obowiązują w naszym domu, by byli ich świadomi jeszcze przed spotkaniem. Podobnie wygląda sytuacja, gdy to my jedziemy w gości. Wtedy informujemy na co inni mogą sobie pozwolić względem naszego psa a na co absolutnie nie.  

Na szczególną uwagę zasługuje temat dzieci i ich interakcji z psem. Bardzo często spotykam się z takim przeświadczeniem, że pies jest formą uatrakcyjnienia wieczoru dla dziecka. Takie rozumowanie to błąd. Pies jest żywym stworzeniem, mającym swoje potrzeby i emocje. Dlatego kontakt człowieka z psem, zawsze powinien być dla psa przyjemny. Każda interakcja psa z dzieckiem musi być nadzorowana przez osoby dorosłe, znające się na psiej mowie ciała. Więcej na temat interakcji psa z dzieckiem przeczytasz tutaj. 

Dodatkowo, jeśli w jakiejś interakcji pies czuje się niekomfortowo musimy udzielić mu wsparcia i pomóc mu z niej wyjść.  

 

Boże narodzenie z psem, który boi się ludzi.   

Jeśli nasz psiak boi się ludzi i nie czuje się dobrze w ich towarzystwie, Wigilia obfitująca w tego typu bodźce może doprowadzić do jego destabilizacji psychicznej. Oczywiście jest wiele działań, które możemy podjąć by ułatwić psu tą trudna sytuację. O nich przeczytasz tutaj.  

Mając takiego psa warto jednak zadać sobie pytanie, czy narażanie go na sytuacje tego typu jest konieczne. Być może możemy wybrać się na Wigilię do kogoś i zostawić psiaka w domu, by oszczędzić mu stresu? Pies w tym czasie będzie odpoczywać i się relaksować, a my dopełnimy tradycji. 😊  Życie z psem to zawsze wartościowanie pewnych kwestii i wybór najbardziej optymalnej opcji.  

 

Boże narodzenie z psem to też bezpieczne dla psa środowisko 

Święta powinny być dla psa czasem bezpiecznym. Brzmi to banalnie – oczywiście! Ale z doświadczenia w pracy w klientami wiem, że pewne oczywiste oczywistości, wcale nie musza być takie oczywiste. 😉  Na co więc zwracać szczególną uwagę?  

Przede wszystkim na mądre dostosowanie środowiska. W praktyce oznacza to, że: 

  • Ustawiamy choinkę tak, by nie mogła spaść na zwierzaka i go przygnieść. Niegdyś sama przywiązywałam choinkę do haka w suficie. 😉  Teraz stoi ona na specjalnym podwyższeniu, żeby nie kusić losu.  
  • Uniemożliwiamy psu zjadania igieł z drzewka. 
  • Prąd i zwierzęta to kiepskie połączenie. Dlatego zabezpieczamy kable, by zwierzak nie mógł ich przegryźć. W dużej mierze dotyczy to szczeniąt, ale nie możemy zapominać o tym, że dorosłe psy również mogą zainteresować się kablami.  
  • Ozdoby choinkowe powinny być plastikowe, by w razie wypadku psiak się nie pokaleczył.  
  • Stroiki i inne ozdoby układamy tak, by psiak nie mógł ich dosięgnąć. Jeśli to niemożliwe, ponieważ psiak jest duży i sięga wszędzie, używamy stosownych komend, gdy psiak zbliża się do niebezpiecznych obiektów. 
  • Uważamy na rośliny ozdobne! Niektóre z nich (chociaż wyglądają niewinnie) są trujące. Oczywiście mam na myśli królową polskich wigilii tzw. Gwiazdę betlejemską (zwaną inaczej wilczomleczem nadobnym).  
  • Żadne zwierzę nie może mieć możliwości fizycznego kontaktu ze świecami, a więc z ogniem. W sieci można znaleźć wiele filmików, które pokazują dlaczego. 

 

W święta weci nie pracują!  

Nie każdy weterynarz pełni dyżur świąteczny ☹ Dlatego jeszcze przed świętami warto zorientować się, gdzie jest najbliższy weterynarz pracujące w te dni. Dobrze również zrobić rozeznanie dotyczące klinik całodobowych. Jest to bardzo ważne w przypadku, gdy wyjeżdżamy na święta i nie znamy weterynarzy tam pracujących.   

Dodatkowo warto pilnować tego, by chociaż jedna osoba w trakcie wieczerzy mogła pełnić rolę kierowcy. Jest to szczególnie ważne, gdy najbliższy czynny w święta weterynarz jest oddalony od nas o parędziesiąt kilometrów, a nie mamy dostępu do taksówek.   

 

Pies nie rozumie czym są święta. 

Tak właśnie. Pies nie wie, że najbliższe dni są dla nas czasem wyjątkowym i rządzą się swoimi prawami. Dlatego, żeby nie powodować u niego stresu, utrzymujemy te same rytuały dobowe i nie zaniedbujemy codziennych aktywności. Oczywiście przed samą wieczerzą wigilijna i przybyciem gości warto wybawić psiaka, by w trakcie kolacji nie domagał się o uwagę. O różnych sposobach na zmęczenie psa, przeczytasz tutaj. Warto jednak pamiętać o tym, że jest bardzo duża różnica między konstruktywnym zmęczeniem a przestymulowaniem!  

 

Agnieszka Filipek dla PsiBehawior.pl

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.