Co chce Ci powiedzieć pies?

Pies mówi
31 grudnia 2020 0 Komentarzy

Czy Wasze psy przemówiły w Wigilię w tym roku? Jeśli jednak tak by się nie stało, na wszelki wypadek postanowiłam dać Wam kilka wskazówek, jak czytać psi język 😉 Bardzo często pytacie nas na konsultacjach i szkoleniach o interpretację zachowania Waszych psiaków. ‘Czy jeśli pies macha ogonem, to się cieszy?’ I tak, i nie. ‘Czy jeśli wpatruje się we mnie to znaczy, że mnie kocha?’ I tak, i nie. ‘Czy jeśli intensywnie węszy, to znaczy, że znalazł ciekawy zapach?’ I tak, i nie. Skomplikowane? Czasem. Warto więc wiedzieć więcej o tym, co chce nam przekazać pies.

 

‘To zależy.’

Nie lubicie tej odpowiedzi, prawda? I absolutnie to rozumiem! Jak zawsze, kiedy się o czymś nowym uczymy, lubimy jasne odpowiedzi, zasady i reguły. Tak jest łatwiej zastosować później wiedzę w praktyce, w codziennym życiu. Problem leży w tym, że w psiej komunikacji bardzo wiele zależy od kontekstu. Dlatego właśnie – bez szerszego kontekstu – często nie możemy odpowiedzieć na Wasze pytania o konkretne psie zachowanie.

 

Pies to całość

Poza miejscem i sytuacją, w której pojawia się dane zachowanie mamy jeszcze inne elementy do interpretacji. Jakie? Cóż – całą resztę psiego ciała! Warczenie psa w pozycji ukłonu, z rozluźnionym ciałem zinterpretujemy inaczej (zabawa) niż warczenie psa wpatrującego się w nas z napiętym ciałem (zachowanie grożące). Sam ruch jednej części ciała (np. ogona czy łapy) nie wystarczy, aby zrozumieć psi komunikat.

 

Dlaczego warto wiedzieć, co mówi pies?

Ludziom, przyzwyczajonym do werbalnej komunikacji, zdarza się ‘zapominać’, że psy nie mówią. Przynajmniej nie w ludzkim rozumieniu. Komunikacja jednak jest kluczem do stworzenia relacji – między ludźmi oraz między ludźmi i innymi gatunkami. Pies, którego nikt nie rozumie i nie reaguje na jego komunikaty, ma prawo być sfrustrowany i czuć się niepewnie. Wyobraźcie sobie siebie funkcjonujących w świecie, gdzie absolutnie wszyscy, z którymi mieszkacie i spędzacie czas mówią w obcym języku. Nie działają też gesty, bo w miejscu, w którym żyjecie, używa się ich zupełnie inaczej. Każdy, kto był w takiej sytuacji wie, jak bardzo jest to męczące!

mowa psów

Ciało psa

Pierwsze, co zwykle widzimy to sylwetkę psa w całości 😉 Zaczynam właśnie od tego, bo tu najłatwiej znaleźć podobieństwa między nami a psami.

Rozluźnione ciało, łuki zamiast linii prostych (także w samym ciele) to dobre wieści! Miękkie skoki, miękkie ruchy zwykle zapowiadają zabawę.

Sztywne mięśnie, ‘twardy’ kark, zastygłe w bezruchu ciało? Raczej nie czeka Was przyjemna interakcja!

 

Psi ogon

Mamy tu wiele możliwości – psie ogony są bardzo pracowite i niezmiernie kreatywne! 😉 Co ciekawe, psy nigdy nie machają ogonem w samotności. To tylko podkreśla istotę ogona w psiej i psio-ludzkiej komunikacji! Niestety nadal pokutuje mit o wesoło merdającym ogonem psie, który przecież tylko chciał się bawić! Machanie ogonem to także często… adrenalina. Jak rozpoznać poszczególne ‘style’ machania?

Jak wyżej – szukamy płynnych, zrelaksowanych ruchów. Psi ogon rysuje ósemki? Do akcji dołącza się psi kuper? Extra – będziemy się witać lub bawić.

Ogon psa wygląda jak antena? Houston, we have a problem! Pies może być spięty, może zamierzać zaatakować, może też właśnie zaczynać… polowanie. Tu często pojawia się problem z interpretacją – tak, takie właśnie szybkie machanie naprężonym ogonem może być źle rozumiane.

Nisko położony szybciej merdający ogon? To typowe zachowanie społeczne mające na celu uspokojenie np. człowieka. ‘Patrz, jestem miłym psem i nie szukam kłopotów. Po co się wkurzasz?’. Często jest on odpowiedzią na nasz stres czy frustrację 😉

Ogon między nogami to stres lub lęk. Dlaczego? Zasłaniając gruczoły okołoodbytowe (czyli ‘blokując’ nieco zapach) pies się w pewnym sensie ukrywa, czyli unika konfrontacji.

pies mówi

Psia mordka

Nie zaskoczę już Was – rozluźniony pysk to zrelaksowany pies 😊 Widać dolne zęby? Nie spodziewamy się kłopotów. Jeśli jednak pysk psa się zamyka, napinają się mięśnie żuchwy, warto uważać – pojawiło się napięcie, być może sugerujące zbliżający się konflikt.

A co z tym słynnym psim ‘uśmiechem’? Cóż, obawiam się, że nie mam najlepszych wiadomości dla wielbicieli antropomorfizmu! Ściągnięte do tyłu kąciki i towarzyszące im często dyszenie mogą sygnalizować stres i często są nieprawidłowo interpretowane. Samo dyszenie także nie oznacza, że psu chce się pić. Bardzo często jest sygnałem stresu podczas np. jazdy autem.

Podobnie powinniśmy odczytać oblizywanie się i ziewanie. Oczywiście – tak jak pisałam na początku – kluczowy jest kontekst. Jeśli oblizywanie się pojawia się na widok pasztetu, a ziewanie (razem z przeciąganiem) u psa, który się właśnie obudził – nie ma powodu do niepokoju.

 

Głowa, oczy, nos

Twój pies w czasie treningu nagle zaczyna odwracać wzrok lub głowę. Czy to znaczy, że się nudzi albo Cię olewa? Wręcz przeciwnie! To znów oznaki stresu – prawdopodobnie za dużo wymagasz oraz niejasno komunikujesz swoje oczekiwania. Dwa kroki w tył! 😉

Jeśli w trudnej dla psa sytuacji widzisz białka oczu – pomóż psu poradzić sobie w trudnej dla niego sytuacji! Wielorybie oko oczywiście łatwiej zauważyć u psów ciemniejszych kolorów.

Rozszerzone źrenice kojarzą się nam ze stresem. Tak jest – mogą być reakcją na zagrożenie. Wracamy jednak do znaczenia kontekstu – mogą równie dobrze być pobudzeniem psa na widok zabawki, pysznych smaczków czy ulubionej osoby 😊

Kontrastem dla okrągłych oczu, będą te zrelaksowane, czasem nieco przymknięte. Pies, który czuje się komfortowo ma oczy w kształcie migdałów – trochę jak u ludzi.

Stanowcze, twarde spojrzenie może sygnalizować kłopoty! Najlepszym przykładem takiego sposobu patrzenia jest sytuacja, w której pies broni cennego zasobu. Mruganie, odwracanie wzroku i znów spoglądanie na innego psa lub osobę to psia dyplomacja – taki pies nie szuka konfliktu.

Czy to przypadek, że Twój pies w stresujących miejscach nagle znajduje jakieś fascynujące zapachy? Oczywiście, że nie! On tak naprawdę niczego nie znalazł, a próbuje rozładować stres i zakomunikować ‘Zostawcie mnie w spokoju, ja tu tylko węszę!’. Zwróć uwagę na to, kiedy pojawia się fake sniffing i postaraj się nie zmuszać psa do interakcji, które go przerastają.

co mówi pies

Uszy

Źródło cennych informacji oraz… problemów z interpretacją. Tu, bardziej niż w przypadku innych części ciała psa, musisz polegać na swojej obserwacji. Postawione do góry uszy u zaciekawionego nowym dźwiękiem psa będą inaczej wyglądały u owczarka i u basseta 😉 Twoim punktem odniesienia będzie więc nie opis z podręcznika, ale to, co w danym kontekście robi z uszami Twój pies.

Postawione ‘na baczność’ uszy to – jak wyżej napisałam – objaw ciekawskiej psiej natury. Ale… równie dobrze, zależnie od sytuacji, może być to też pies zaalarmowany niepokojącym zjawiskiem, gotowy do ucieczki czy ataku.

Cofnięte lub położone uszy w towarzystwie spiętego ciała (opcjonalnie odwróconej w bok głowy i ściągniętych warg) zwiastują niepokój lub lęk. Pies w najlepszym przypadku czuje się niekomfortowo, w najgorszym – boi się czegoś lub kogoś. Co jednak, jeśli pies cofa uszy, ale jest przy tym rozluźniony? Nazywam to socjalnymi uszami 😉 czyli typowym sposobem witania się z opiekunem.

Uszy-samolot (uszy po bokach głowy, trochę jak skrzydła samolotu) zazwyczaj sygnalizują stres, napięcie, potencjalnie atak. Ten pies może nie być zainteresowany interakcją.

 

Cztery łapy

Łapy służą do chodzenia – jeśli biegną właśnie w przeciwnym niż Twój kierunku – pies nie chce mieć z Tobą nic do czynienia! A już zupełnie serio, pojawia się czasem problem z uniesioną przednią łapą i znaczeniem tego zachowania. Zasadniczo pojawia się ono u psów polujących (np. wyżłów), kiedy wypatrują lub skradają się do ofiary. Analogicznie, może pojawić się u innych ras, kiedy mają na celowniku… zabawkę, napełnianą właśnie miskę czy smaczki 😉

Uniesienie łapy może też być sygnałem stresu i pojawia się czasem, kiedy zbytnio zbliżamy się (zwłaszcza pochylamy). Razem z ‘uspokajającą’ łapką pojawią się wtedy oczywiście inne sygnały – np. wielorybie oko i położone uszy.

Łapy służą także do drapania, kiedy psa coś swędzi. Ale czy tylko wtedy? Nie. Zachowania pielęgnacyjne takie jak lizanie, drapanie, etc. pojawiają się także w reakcji na stres. Nie jest to pierwsze zachowanie sygnalizujące stres, które przychodzi opiekunom do głowy, więc tym bardziej warto o tym pamiętać obserwując interakcje swojego psiaka ze światem.

pies mówi

Brzuch

Na koniec o tańcu brzucha. No dobra, niezupełnie 😉 Zdarzyło się Wam, że dopiero poznany pies odwrócił się ‘do góry kołami’, kiedy się nad nim pochyliliście? Mam nienajlepsze informacje – bardzo często nie jest to wcale zaproszenie do głasków. Jest to sygnał ‘Boję się, nie rób mi krzywdy – jestem niegroźny!’. Jak sprawdzić, z którym zachowaniem mamy do czynienia? Po prostu zabrać dłoń na kilka sekund. Jeśli pies sam nie zaprosi do interakcji, jest spora szansa, że od początku wcale jej nie chciał.

Psia komunikacja to niekończąca się historia 😊 Mam nadzieję, że telegraficzny skrót najważniejszych psich wiadomości pomoże Wam spojrzeć inaczej na swoje psy oraz zmotywuje do obserwacji, bo to właśnie codzienne interakcje psów uczą najwięcej.

 
Anna Czerkies-Chacińska, PsiBehawior.pl

Skomentuj

Twój e-mail nie będzie opublikowany.